Historia blockchain – jak rozwijała się ta technologia?

sieć blockchain

Wydawać się może, że blockchain jest typowym wymysłem XXI wieku. Jak się jednak okazuje, prototyp tej technologii ma już trzydzieści lat! Przez długi czas możliwości drzemiące w zamyśle blockchaina nie były wykorzystane, a już na pewno nie w takim stopniu, jak ma to miejsce obecnie. Wszystkie zmieniło się wraz z pierwszym wypuszczonym w świat Bitcoinem. Ludzie nie tylko zapoznali się wówczas z koncepcją kryptowalut, ale przede wszystkim dostrzegli ogromny potencjał łańcucha bloków, który dziś uważa się za prawdopodobnie najbardziej przyszłościową technologię.

Historia blockchaina nie jest wyjątkowo długa, ani zawiła. Pokazuje jednak, że niektóre koncepty, nawet te najbardziej genialne w swoich założeniach, muszą trafić na odpowiedni czas, by zostały w pełni docenione i wykorzystane przez ludzkość. Choć łańcuch bloków od samego początku wydawał się rozwiązaniem niezwykle interesującym, efektywnym i przede wszystkim bezpiecznym, musiało minąć sporo czasu, zanim znalazło się dla niego idealne zastosowanie.

Historia blockchain – początki

Początków blockchaina można doszukać się już w latach 80. XX wieku. W roku 1982 kryptograf David Chaum jako pierwszy zaproponował stworzenie protokołu, który w swojej formie przypominał dzisiejszy łańcuch bloków. Swój pomysł Chaum zaprezentował w rozprawie „Computer Systems Established, Maintained, and Trusted by Mutually Suspicious Groups”. Na kolejny kamień milowy w rozwoju blockchaina trzeba jednak było czekać dziewięć długich lat. W roku 1991 dwóch naukowców – Stuart Haber i W. Scott Stornett – opracowało technologię stojącą za łańcuchem bloków, która miała służyć do oznaczania dokumentów tzw. znacznikami czasowymi. Ich system używał zabezpieczonych kryptograficznie ciągów bloków (modułów) z danymi, dzięki którym można określić precyzyjnie moment  powstania w łańcuchu konkretnego zdarzenia. Jednocześnie, zamysł polegał na tym, by znaczniki czasowe były nienaruszalne i odporne na jakiekolwiek próby manipulacji. W roku 1992 do konceptu dodano tzw. drzewa Mekle’a (nazywane również drzewem hash lub drzewem skrótów). Rozwiązanie to, w największym uproszczeniu, zwiększyło efektywność łańcucha oraz umożliwiło gromadzenie wielu dokumentów w jednym bloku. Całość została opatentowana i wydawać się mogło, że w przeciągu kilku lat technologia blockchain zostanie dopracowana, a także znajdzie konkretne zastosowanie w wielu branżach. Tak się jednak nie stało. Technologia wynaleziona przez Habera i Stornetta poniekąd wyprzedziła swoją epokę i musiała poczekać, aż możliwości techniczne, a także zapotrzebowanie ludzkości dojdą do momentu, kiedy to łańcuch bloków stanie się faktycznie czymś pożądanym. Doszło więc do tego, że patent obu panów wygasł w roku 2004.

Historia blockchain – przed stworzeniem BTC

Jak zostało wspomniane – rozkwit technologii blockchain przypadł na moment stworzenia Bitcoina w roku 2008. Czy to oznacza, że do tego momentu nie trwały żadne prace nad tym rozwiązaniem? Niezupełnie. Osiem lat wcześniej niejaki Stefan Konst opublikował koncepcję rozproszonej księgi transakcji. Opracował ją w celu umożliwienia dostępu do danych finansowych zaufania publicznego, generowanych m.in. przez handel elektroniczny, online oraz bankowość internetową. Głównym założeniem tej koncepcji, która później znalazła swoje przełożenie w idei kryptowalut, był fakt, że każdy powiernik księgi jest niezależny od innych.

W 2004 roku powstało z kolei coś, co można uznać (z dużą dozą tolerancji) za absolutny prototyp walut kryptograficznych.  Hal Finney opracował system RPoW – Reusable Proof Of Work. Pozwalał on na swobodną wymianę między konkretnymi użytkownikami specjalnych tokenów z użyciem klucza RSA. Te z kolei powstawały po prostu jako wynik – dowód wykonania przez komputer pewnych obliczeń. Co więcej – system opierał się na otrzymywaniu niezmiennych i/lub niezniszczalnych hashów. W zmian tworzył się właśnie token z przypisanym kluczem, jaki można było przenieść z osoby na osobę.

Rok później Nick Szabo opublikował koncepcję wirtualnej waluty Bit Gold, dokładnie opierającej się na technologii blockchain. Inne podobne koncepcje powstawały w kolejnych latach, ale żaden z tych projektów nie zdołał przebić się do mainstreamu.

Historia blockchain – narodziny Bitcoina

Prawdziwą rewolucję zaserwował światu Satoshi Nakamoto – enigmatyczny twórca Bitcoina, czyli obecnie najpopularniejszej i najcenniejszej kryptowaluty świata. W 2008 roku na jednej z list mailingowych dotyczących kryptografii opublikowany został techniczny dokument opisujący funkcjonowanie zdecentralizowanej sieci peer-to-peer. Był to oczwyście BTC. Mało kto spodziewał się, że w przeciągu kilku lat rozwiązanie to opierające się na blockchainie, stanie się tak popularnie i pożądane. Tym bardziej, że początki funkcjonowania tworu Nakamoto nie były jakieś specjalne spektakularne. Sukces przedsięwzięcia wziął się m.in. stąd, że Bitcoin opierał się na protokole, który umożliwiał śledzenie i weryfikację każdej transakcji. Do tego trzeba dodać sposób powstawania BTC – „kopanie” oraz odporność na inflację. Między innymi te elementy sprawiły, że pierwsza pełnoprawna waluta kryptograficzna okazała się strzałem w dziesiątkę. Nie wolno jednocześnie zapominać, że Bitcoin doskonale wstrzelił się w czas swojego powstania. Gdy w 2009 roku Nakamoto oficjalnie uruchomił swój projekt, cały świat zmagał się z kryzysem finansowym. Wielu, w tym nawet sam twórca, utrzymywało, że projekt kryptowalut ma stanowić zabezpieczenie przed podobnymi zdarzeniami i realną alternatywę dla tradycyjnego pieniądza. Jak się okazało choćby w dobie pandemii COVID-19 – założenia te się sprawdziły.

Historia blockchain – co dalej?

Narodziny Bitcoina były swojego rodzaju wodą na młyn dla technologii blockchain. Pierwsza kryptowaluta świata dobitnie wskazała możliwości drzemiące w tym koncepcie. Nic więc dziwnego, że kolejne osoby chciały z niego zrobić odpowiedni użytek. W roku 2014 narodziło się Ethereum – zdecentralizowana platforma o otwartym oprogramowaniu, którą w niektórych kręgach określa się jako blockchain 2.0. Jej twórca – Vitalik Buterin – wprowadził do bloków możliwość uruchamiania kodu programowego, zwanego smart contractami. Koncept na tyle się sprawdził, że wewnętrzny środek płatności platformy – Ether – jest dziś drugą co do wielkości kryptowalutą na świecie. W 2016 roku rozpoczęto natomiast pracę nad uniwersalną platformą blockchain o nazwie Hyperledger. Przyszłość przed tą technologią stoi otworem. Nie została ona bowiem w żaden sposób wyeksploatowana i na pewno znajdzie ona zastosowanie jeszcze w wielu branżach czy gałęziach gospodarki.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *